top of page
Praktyka psychoterapeuty od środka
Piszę o prowadzeniu własnej praktyki, pieniądzach, granicach, rozwoju i decyzjach, które pojawiają się na różnych etapach pracy na swoim. O tym, jak budować gabinet, który nie tylko działa, ale również jest dopasowany do człowieka, który go prowadzi.


Od bezpiecznej struktury do własnej praktyki. O dojrzewaniu zawodowej niezależności
Droga do zawodu psychoterapeuty jest długa. Wieloletnie szkolenie, własna psychoterapia, staże, praca kliniczna, superwizja, kolejne godziny praktyki. Niezależnie od różnic pomiędzy poszczególnymi szkołami czy systemami kształcenia jest to czas intensywnej nauki i stopniowego przyjmowania odpowiedzialności za pracę z drugim człowiekiem. Myślę jednak, że jest to również czas formatywny w znacznie szerszym znaczeniu. Nie uczymy się wtedy wyłącznie teorii i sposobów prowadzenia
Piotr Karpinski
3 dni temu5 minut(y) czytania


Kiedy pomaganie staje się ratowaniem. O roli ratownika w pracy psychoterapeuty
Wiele osób wybiera zawód psychoterapeuty dlatego, że drugi człowiek naprawdę je obchodzi. Towarzyszenie komuś w cierpieniu, kryzysie czy odzyskiwaniu wpływu na własne życie może dawać głębokie poczucie sensu. Dostrzegam jednak różnicę pomiędzy empatią, poczuciem misji a potrzebą ratowania. Empatia pozwala zbliżyć się do doświadczenia drugiej osoby, nie odbierając jej podmiotowości. Poczucie misji może wyznaczać kierunek naszej pracy i przypominać, dlaczego ją wykonujemy. Rola
Piotr Karpinski
17 wrz5 minut(y) czytania


Firma wystarczająco dobra
Przez wiele lat prowadzenia własnych firm miałem w głowie obraz rozwoju, który wydawał mi się czymś oczywistym. Firma powinna rosnąć, mieć coraz więcej pracy, zatrudniać kolejnych ludzi, przynosić większe pieniądze, a ja powinienem cały czas coś do niej dokładać, inwestować i przesuwać kolejną granicę. Miałem wizję większej firmy i przez długi czas właściwie nie czerpałem z tego, co już udało mi się zbudować, ponieważ cały czas inwestowałem w to, co miało wydarzyć się później
Piotr Karpinski
13 sie5 minut(y) czytania


Firma jest dla życia. Nie życie dla firmy.
Kiedy zaczynałem prowadzić własną działalność, jednym z powodów, które miały dla mnie największe znaczenie, była potrzeba niezależności, ponieważ od początku mojego życia zawodowego stosunkowo szybko zauważyłem, że trudno jest mi funkcjonować w miejscach, w których sposób pracy jest bardzo sztywno określony, gdzie przez większą część dnia trzeba pozostawać przy biurku, wykonywać zadania w sposób narzucony z zewnątrz i dostosowywać własne funkcjonowanie do systemu, który właśc
Piotr Karpinski
12 sie4 minut(y) czytania
bottom of page